Święta w Creative Decor - coroczne dekorowanie domu
- Kasia

- 19 wrz 2021
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 18 sty

Na samą myśl o świątecznym dekorowaniu przebieram nogami. W głowie od razu pojawiają się nowe pomysły na aranżację domu — co zmienić, co zostawić, jakie kolory i dodatki wybrać w tym roku. Już wczesną jesienią zaczynam robić pierwsze notatki: styl, odcienie, faktury, ozdoby i decyzje dotyczące choinki.
Przeglądam Internet w poszukiwaniu inspiracji, wracam do zdjęć z poprzednich lat zapisanych w telefonie, zaglądam do magazynów wnętrzarskich. Zdarza się też, że zupełnie przypadkiem trafiam na pierwsze świąteczne dekoracje — i trudno przejść obok nich obojętnie. Pisząc te słowa, kątem oka spoglądam na swoje pierwsze tegoroczne zdobycze i już wiem, że to będzie dobry sezon.
Uwielbiam ten moment, gdy dom stopniowo zmienia swój charakter. Zapach choinki, ciepłe światło świec, cisza przerywana jedynie dźwiękami codzienności. A do tego zapach cynamonek wyjętych prosto z piekarnika — prosty, domowy, nie do podrobienia. To właśnie wtedy najbardziej czuję, że dom powinien być oazą spokoju i miejscem, do którego chce się wracać.
Z dnia na dzień lista zadań robi się coraz dłuższa, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie — planowanie i przygotowania są dla mnie częścią całego rytuału. Dekoracje zazwyczaj mam dopięte na ostatni guzik już pod koniec października. Zupełnie inaczej wygląda kwestia prezentów, które — niezmiennie — zostawiam na sam koniec.

Zakupy w przedświątecznym pośpiechu nie należą do moich ulubionych. Tłumy, kolejki, korki, zmęczenie i poczucie ciągłego niedoczasu potrafią skutecznie odebrać radość. Na szczęście wystarczy przekroczyć próg domu, by wszystko to nagle przestało mieć znaczenie.
W domowym, świątecznym klimacie odpoczywam, zwalniam i zbieram siły na kolejny dzień. Całe zmęczenie długiego dnia odchodzi w zapomnienie.
Tak właśnie działa magia Świąt Bożego Narodzenia.














Komentarze